Objawy poparzenia barszczem Sosnowskiego

Barszcz Sosnowskiego to niezwykle niebezpieczna roślina, która przywędrowała do Polski z rejonów Kaukazu. Jej występowanie zawdzięczamy radzieckim uczonym, którzy w latach 50. XX wieku podarowali szczep tej rośliny Polakom w darze. Podobnie jak inne państwa bloku wschodniego, w latach 70. XX wieku zaczęliśmy uprawiać barszcz Sosnowskiego, jako paszę dla zwierząt. Szybko dostrzeżono jednak jej zgubny wpływ na inne uprawy, a także na ludzką skórę, która ulega oparzeniu podczas kontaktu z rośliną. Dlatego też w połowie lat 80. XX wieku zaprzestano uprawy roślin, jednak jako szybko rozprzestrzeniający się chwast – nigdy nie opuściła już terenów Polski.

Pierwsze objawy oparzenia barszczem Sosnowskiego

Poparzenie barszczem Sosnowskiego to sprawa niezwykle poważna, dlatego nie należy jej lekceważyć i obserwować swoje ciało, szczególnie podczas letnich wycieczek po dzikich polach i łąkach. Objawy oparzenia barszczem Sosnowskiego oraz ich intensywność zależą między innymi od indywidualnego stanu organizmu osoby poszkodowanej, wysokości temperatury oraz wilgotności powietrza. Znaczenie ma tutaj także pocenie się osoby poparzonej barszczem Sosnowskiego.

Przede wszystkim jednak, objawy poparzenia zależą od tego, w jak bardzo oświetlonym miejscu do niego doszło oraz ile toksycznego olejku eterycznego osadziło się na skórze. Za szkodliwe działanie rośliny odpowiada bowiem olejek zawierający m.in. furanokumaryny oraz wydzielany z jej łodygi wodnisty sok. Związki te reagują z kolei ze skórą przy udziale światła słonecznego, stąd wpływ oświetlenia na objawy poparzenia barszczem Sosnowskiego. Przy naświetlaniu promieniowaniem ultrafioletowym, objawy mogą wystąpić już po kilkunastu minutach od zetknięcia się z chwastem. Natomiast w naturalnych warunkach, przy świetle słonecznym, efekty poparzenia widoczne są po ok. 30 minutach, przy czym może zdarzyć się, że zobaczymy je dopiero po 2 godzinach od zdarzenia.

Opóźnione objawy oparzenia barszczem Sosnowskiego

Czas, po którym poparzenie barszczem Sosnowskiego zaczyna się objawiać, jest bardzo niebezpieczny dla poszkodowanego. Nieświadomy kontaktu z rośliną człowiek, może bowiem stykać się z nią przez długi czas, zanim pojawi się ból, świąd i zmiany na skórze. Z uwagi na to, szczególnie narażeni na działanie chwastu są ogrodnicy, rolnicy, a także małe dzieci.

Objawy oparzenia barszczem Sosnowskiego przebiegają następująco: w ciągu 24 godzin pojawia się zaczerwienienie i pęcherze z surowiczym płynem – stan ten trwa ok. 3 dni, po czym dotknięte poparzeniem miejsca zaczynają ciemnieć, co może utrzymywać się nawet przez kilka miesięcy. Pomimo wyleczenia bezpośrednich objawów, poparzona skóra zachowuje wrażliwość na światło, jeszcze przez kilka kolejnych lat. Co więcej, stwierdzono także podatność osób poparzonych na występowanie raka skóry.

By nie paść ofiarą tej rośliny i nie narazić się na poparzenie, warto zapamiętać, że barszcz Sosnowskiego wyglądem przypomina ogromny koper. Jego łodyga osiąga do 4 m wysokości, a liście do 150 cm średnicy. Koronę rośliny stanowi baldach złożony z białych kwiatów. W szczególności spotkać można go na polach, łąkach, brzegach rzek i jezior. Występuje głównie w centralnej i wschodniej Polsce oraz na Podhalu, jednak obszar zachwaszczenia terenów tą rośliną nie jest ograniczony, więc należy się go wystrzegać w każdym miejscu w Polsce.

2 thoughts on “Objawy poparzenia barszczem Sosnowskiego

  1. doświadczona

    Jak macie obawy czy poparzyliście się barszczem Sosnowskiego to przede wszystkim trzeba jak najszybciej zasłonić całe ciało przed promieniami słonecznymi. Nieważne, że jest lato, albo gorąco. Nawet szyja i dłonie powinny zostać jak najszybciej zasłonięte albo posmarowane kremem z wysokim filtrem UV. Tylko to może pomóc przed poważnymi powikłaniami.

    Reply
  2. sernik wiedeński

    Sam Barszcz Sosnowskiego nie jest wcale tak groźny. Najgorsze jest słońce i promieniowanie UV. Dlatego samo poparzenie nie jest groźne i nie trzeba się nim martwić gdy dochodzi do niego np. wieczorem. Ale i tak trzeba się z tym udać do dermatologa, bo samemu nie da się z tym wygrać.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

53 − = 52